piątek, 6 stycznia 2012

chorowicie

Z gór wróciłam zdrowa, ale za to w domu przeziębiłam się od małego podopiecznego mojej mamy;/ Wczoraj musiałam wyjść godzinę wcześniej z pracy, bo chyba bym głos straciła. Teraz moim podstawowym pożywieniem są tabletki i cytrynka
Sięgnęłam również po bardziej domowy sposób na ból gardła - płuczę je wodą z solą i przyznam, że nawet przynosi ulgę.Jeszcze gdyby pozbyć się tego okropnego kataru, przez który mam już zaczerwieniony, obolały nos i byłoby super.

Pisałam wczoraj o moich biżuteryjnych zakupach w Rossmanie, kabel od aparatu odnaleziony, więc czas na zdjęcia


Na te ostatnie kolczyki, z wizerunkiem kobiety, to się chyba nazywa kamea(?) miałam ochotę już od dawna. Mam taką broszkę i pierścionek (tyle, że cały w złocie) od mamy, która opowiadała, że jak była w ciąży każdy mówił, że urodzi syna, a ona patrzyła na ten pierścionek i wdziała córeczkę z takim kucykiem. Teraz jasne skąd słabość do tego wzoru:) Jak chcecie to zrobię zdjęcie broszki i pierścionka,piszcie! :)

czwartek, 5 stycznia 2012

Kurczę gdzieś zaginął mój kabel od aparatu;] Dzisiaj zabieram się za porządki to może się odnajdzie. Wczoraj miałam chwilę czasu i zaszłam do dwóch Rossmanów. W pierwszy nic ciekawego, ale za to e drugim - mega promocje na biżuterię, znajdę aparat pokaże co kupiłam. Generalnie wszystko na stojaku za 10zł, a biżuteria bardzo fajna. Zachęcam do posuzkania takich wyprzedaży w "swoich" Rossmanach.
W szafie Boujoris zainteresował mnie bardzo ten oto podkład
Był on w promocji z prawie 60zł, a na ok 40 (nie mam pamięci do cen;p). Jak przeczytałam, że oczyszcza, detoksykuje on cerę to już zaczęłam szukać swojego koloru. Niestety nie mieli jasnego odcienia, same bardzo ciemne. Trochę mi go szkoda. A Wy znacie ten podkład? To oczyszczanie to bujda dla naiwnych czy daje rzeczywiste efekty?

środa, 4 stycznia 2012

Dopiero wczoraj wróciłam z sylwestrowo-świątecznych wyjazdów. Wszystko leży jeszcze w torbach. A od dzisiaj ponownie idę do pracy. Wyznam, że po dwóch tygodniach (tak, tak) przerwy ciężka jest myśl, że znowu trzeba biegać z tramwaju na autobus, nerwowo wypatrywać czy aby ten drugi się nie spóźni, co w konsekwencji spowodowałoby moje spóźnienie. A w pracy ponoć zaszły poważne zmiany, jakieś nowe zasady wypłaty wynagrodzenia, ciężko zrozumieć co i jak.
I chociaż wiem, że i tak bardzo długo leniuchowałam, najchętniej nakryłabym się kołdrą po uszy i odcięła od tego całego świata. Ale trzeba być przecież dorosłym, odpowiedzialnym - dlatego witaj Nowy Roku i ruszamy do przodu! Mam dla nas wiele nowych kosmetyków do zrecenzowania, więc już niedługo ruszę pełną parą z recenzjami kosmetycznymi:)

A u Was jak tam? Szare poranki też dają w kość? Ja w górach cieszyłam się bielutkim śniegiem, który sprawiał, ze nawet pochmurny dzień był jaśniejszy, a tu znowu deszczowo.

wtorek, 3 stycznia 2012

top 5 2011

Koniec roku sprawił, że zaczęłam zastanawiać się nad kosmetykami, które towarzyszyły mi cały zeszły rok, a przynajmniej większą część jego roku.
Z całą pewnością najważniejszym produktem jest tusz do rzęs:
Niestety ostatnio ten tusz zaczął mnie rozczarowywać i po bardzo długim użytkowaniu zaczynam poszukiwania nowego, lepszego produktu.

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez olejku rycynowego, obecnie staram się codziennie używać go jeszcze do rzęs, ostatecznie wszystkie odżywki są na jego bazie, więc na razie będę używać samego olejku, a nie szukała odżywki
Niestety mam cienie pod oczami i nie wyobrażam sobie życia bez kremu pod oczy, który chociaż w minimalnym stopniu z nimi walczy. Ten krem bardzo lubiłam

Odkryciem tego roku są dla mnie bibułki matujące, które bardzo lubię i zawsze mam w torebce. Obojętnie jakiej firmy, byleby spełniały swoja matującą rolę.

A na koniec wymienię jeszcze lakiery do paznokci firmy Wibo, które lubię za szeroką gamę kolorystyczną, niską cenę i super trwałość.


A Wy macie swoich ulubieńców zeszłego roku?

p.s. zdjęcia zostały znalezione w internecie.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

toaletka

Witam w Nowym Roku:)
Jak przechowujecie swoje kosmetyki? Ja z racji swojego obecnego miejsca zamieszkania, które jest zawsze niepewne i bardzo czasowe, nie mam toaletki. Pokażę niedługo jak trzymam swoje kosmetyki (których w porównaniu ze zbiorami wielu z was jest szalenie mało). Tymczasem marzę o posiadaniu kiedyś takiej toaletki z prawdziwego zdarzenia, obecnie nawet nie miałabym gdzie jej postawić.
Jakie są wasze typy toaletek idealnych? Poniżej kilka zdjęć tych, które mi się spodobały:




Jak widać zdecydowanie podobają mi się toaletki utrzymane w starym stylu, o bogatych zdobieniach, licznych fikuśnych półeczkach. Bardzo podobają mi się ostatnio wnętrza urządzone w skandynawskim stylu, zapewne stąd raczej wybrałam białe toaletki;]


I jeszcze na koniec taka trochę futurystyczna jak dla mnie, ale coś ma w sobie - tylko za dużo na niej bym nie postawiła.

wtorek, 27 grudnia 2011

:)

Hej wszystkim:)

Nie ma mnie tu ostatnio, bo były święta i nie miałam głowy do prowadzenia bloga, robienia zdjęć do notek itp. Jutro wyjeżdżam w góry, więc pojawię się tu ponownie w Nowym Roku, ale za to z głową pełną pomysłów, toną kosmetyków do zrecenzowania dla Was:)

Jest mi bardzo miło, że niektórzy ciągle tu zaglądają nawet jak ja nie zaglądam, obiecuję rewizyty już w 2012 roku:) Wszystkim, bez wyjątków, życzę żeby nadchodzący rok był pełen szczęścia i radości:)

A tu jadę:

piątek, 23 grudnia 2011

świąteczne pozdrowienia:)

Hej wszystkim:)
Myślałam, że jeszcze dzisiaj będę miała czas na normalną notkę, nawet miałam pewne plany w tym względzie;p, niestety okazało się, ze kiedy jest się w rodzinnym domu czas się niesamowicie kurczy, a i laptopa się nie chce włączać skoro można zalegać przed tv z chrapiącym kotkiem na kolanach:)


Chciałabym wszystkim serdecznie życzyć wszystkiego najlepszego, uśmiechu, spokoju i w ogóle wszytskiego co sobie wymarzycie:)